Monte Cassino

75 lat temu – 18 maja 1944 roku – żołnierze II Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, a dokładniej 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela, zawiesili na zdobytym klasztorze Mote Cassino polską flagę. 18 maja 1944 roku w samo południe na ruinach klasztoru plutonowy Emil Czech, odegrał hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy.

plutonowy Emil Czech

Był to koniec bitwy, którą brytyjski historyk Matthew Parker określił słowami:

„Bitwa o Cassino – największa lądowa bitwa w Europie – była najcięższą i najkrwawszą z walk zachodnich aliantów z niemieckim Wehrmachtem na wszystkich frontach drugiej wojny światowej. Po stronie niemieckiej wielu porównywało ją niepochlebnie ze Stalingradem.”

20 maja Harold Alexander – dowódca 15 Grupy Armii – skierował do 2 Korpusu Polskiego rozkaz, w którym dziękował za zwycięstwo:

„Żołnierze 2 Polskiego Korpusu! Jeżeliby mi dano do wyboru między którymikolwiek żołnierzami, których bym chciał mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym Was – Polaków.”

Pieśń „Czerwone maki pod Monte Cassino” powstała w nocy z 17 na 18 maja 1944 roku, na kilka godzin przed zdobyciem klasztoru. Jej autorami byli Feliks Konarski – autor słów i Alfred Schütz – autor muzyki.
Tytuł i tekst nawiązuje do kwiatów, które w czasie bitwy rozkwitały na zrytych pociskami wzgórzach. Być może autor sugerował się też dostępnymi mu relacjami żołnierzy walczących trzydzieści lat wcześniej nad Sommą, których wspomnienia (w tym słynny wiersz In Flanders Fields) pełne są porównań kwitnących maków do krwi poległych.

Jest to jedna z najpiękniejszych i najbardziej symbolicznych pieśni czasu II Wojny Światowej i walki polskich żołnierzy o odzyskanie niepodległej Ojczyzny…

Czy widzisz te gruzy na szczycie?
Tam wróg twój się ukrył jak szczur.
Musicie, musicie, musicie
Za kark wziąć i strącić go z chmur.
I poszli szaleni zażarci,
I poszli zabijać i mścić,
I poszli jak zawsze uparci,
Jak zawsze za honor się bić.

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi.

Runęli przez ogień ,straceńcy,
niejeden z nich dostał i padł,
jak ci z Samosierry szaleńcy,
Jak ci spod Racławic sprzed lat.
Runęli impetem szalonym,I doszli .
I udał się szturm.
I sztandar swój biało czerwony
Zatknęli na gruzach wśród chmur,

Czerwone maki…

Czy widzisz ten rząd białych krzyży?
Tam Polak z honorem brał ślub.
Idź naprzód, im dalej ,im wyżej,
Tym więcej ich znajdziesz u stóp.
Ta ziemia do Polski należy,
Choć Polska daleko jest stąd,
Bo wolność krzyżami się mierzy,
Historia ten jeden ma błąd.

Czerwone maki…